Ostrygi

This reading was recorded by Alessandro Mistrorigo at Phonodia LAB in Venice, Italy, on the 27th of February, 2014.

Read by Zenon Fajfer on 27 February 2014

Ostrygi

( … )

Obserwuje twarz odbitą
teraz w oknie, jej asfaltowe
oczy. Blade lica ulic bez imienia, elewacje. Noc i cień. Anemia.

Kochany, odbierz! Może umarł ktoś. One lubią wiersze inne etc. Kto
to odbierze?
Obudzić do szkoły. Ławko ostatnia, niewymownych inwokacji…

Odjąć bieli, lżejsze ucho błękitu. I elewacje. No i efekt cienia.
T a t o,  w y c h o d z i m y. Ósma już?
Odbierzcież telefon! Odłóż.

-

( : )

Odpływ, pora upływu. So rbet z książek i
daktyle obok. Mandarynki obserwują filiżankę, obrane, nagie, ule-
głe. Łowimy orzeszki, szelest
łusek. A gdzie oddział dziecięcy? Nadać imię emocjom.
One to widzą. Ich emocjom, rozebrani arachidowi
skazańcy. Empatia z apatią. Może…?

Drugi obieg. Tęsknimy, kartkując niewinnie. Ile jeszcze
zostało? Nakruszysz, ostrożnie. Włosy upięte
w kok. Ostrożna. Mogłyby pozować, obie naraz. Ujrzeć jak
opadają, kiedy rozczesuje. Ukruszone chwile. Herbatniki,
nakryty imbryk. Esencji mniej esencjalnej.
Kiedy idziesz nad ocean.
Albo bierze szal, otwierasz lodówkę, wyjmuje eklerki na trawie.

-

( ; )

Dziecięce łóżko unosi główkę, arturiańskie
rydwany ognia. Zakrywa mowę, odkrywa wodospad. Analizuje
zbyt
wiele i aliteruje, tracąc różnowagę. Ale krok, a morał i
iskrzące niebo nad. Akant.

Obudzeni do snu, łzy ocierający na aukcjach,
bez ostatniego słowa. Kora i ekskalibur, gdzieś obok,
obok, w odparowanej ciemni. Ubywa.
Kroplami. Opłuczesz mi plecy? Odwiązany strumień. Tu.

-

( . )

Usiądziesz, potem ulegniemy. Słowa zbyt czyste, zbyt arogancko
całują. Idźmy. Ale skąd ta kelnerka. Okna
Hotelu Ankizes, lekko ocienione,
omijamy dziki stragan. Ładny arbuz, niedrogo. I atłas. Sam zapach.

-

( , )

Ukryta powieka uniesie się znów, ciemne znaki, opal. Na ekranie
scena łóżkowa, oglądamy. Wszystko albo…
Teraz albo.. Kocha
albo. Lub.. ewentualnie…

-

(--)

Nie odwracaj się

from Powieki (Szczecin: Forma, 2013).

Share this Poem with your co-workers or friends